MROCZNY MAKBET
Rzadko filmowe adaptacje klasycznych literackich arcydzieł zadawalają i widzów, i czytelników, więc ekranizacja Szekspirowskiego „Makbeta”, którą wyreżyserował Justin Kurzel, na pewno także wzbudzi wiele kontrowersji. Obejrzeli ją w grudniowe popołudnie uczniowie z klas preIB i IB1 i ocenili jako udaną interpretację dramatu. Młodzieży szczególnie podobały się wspaniałe zdjęcia eksponujące szkockie krajobrazy, przestrzeń bez światła, zimna i okrutna aż do scen finałowych. Aktorska kreacja Michaela Fassbendera jako Makbeta zaskoczyła uczniów, w filmie to nie tylko okrutny tyran, ale niezłomny rycerz, którego tragiczne losy poruszają. Film zainspirował także dyskusję o granicach twórczej wolności. Czy adaptacja powinna być wierna pierwowzorowi, czy też reżyser ma prawo skracać tekst, albo wprowadzać nieobecne w literackim dziele wątki?



