Wolimy opolską "Iwonę..."

Poniedziałkowy wieczór 16 grudnia w Teatrze Polskim to już drugie spotkanie uczniów IB z twórczością Witolda Gombrowicza i reżyserskimi eksperymentami Krzysztofa Garbaczewskiego. Opolskie przedstawienie "Iwony, księżniczki Burgunda" uczniowie wspominają jako spójną, autorską interpretację dramatu Gombrowicza, zaskakującą rozwiązaniami formalnymi i kreacją księcia Filipa.

"Kronos" - intymny dziennik - pozostał w spektaklu newsem wyświetlanym na pasku w dole ekranu - przeciwpożarowej kurtynie. Świat bohaterów podglądany okiem kamery to skrawki wspomnień, migające obrazu, pogubione słowa. Widzów porusza jednak teatr żywego planu - monologi Adama Cywki czy Wojciecha Ziemiańskiego, które tworzą osobistą, emocjonalną przestrzeń, zderzoną z naszymi doświadczeniami. Wielu widzów męczą pomysły reżysera, który chciał chyba udowodnić, że eksperyment w teatrze to dzisiaj norma. Tylko dla kogo? Nie intrygują więc ani chirurdzy sadyści, ani uciekający królik. Podoba się za to muzyka Julii Marcell czy scenografia Aleksandry Wasilkowskiej. "Kronos" w Teatrze Polskim to na pewno kontrowersyjne wykorzystanie dziennika Gombrowicza, ale na pewno przedstawienie, o którym można dyskutować.

Strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z tego serwisu, oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies Więcej informacji